Zamość 2013

Bitwa pod Chocimiem 1621

50 lat po wielkiej bitwie morskiej pod Lepanto, w wyniku której przestała isnieć potęga otomańska na morzu, złamana przez chrześcijańską Ligę Świętą, pod Chocimiem, sułtan turecki Osman II podpisał traktat pokojowy. Zawarty z Rzeczypospolitą na honorowych warunkach rozejm, był potwierdzeniem porozumienia zawartego w Buszy w 1617 r. Kolejny raz legły w gruzach osmańskie plany podboju Europy.

Nim do tego doszło, Rzeczpospolita Obojga Narodów, zagrożona agresją zdążającej ku jej granicom stutysięcznej armii osmańskiej, zwerbowała swe wojska, zbierajac je na południowej rubieży. Głownodowodzącym połączonych wojsk polsko-litewsko-kozackich mianowano wielkiego hetmana litewskiego Karola Chodkiewicza, który miejscem spotkania obu sił wyznaczył Chocim, położony poza granicami państwa.

Tu od 2.09 do 9.10.1621 r. trwały dramatyczne walki ze zmiennym toczone szczęściem. 24.09.1621 złożony chorobą zmarł hetman Karol Chodkiewicz, przekazując buławę Stanisławowi Lubomirskiemu, który do tego czasu dowodził prawym skrzydłem wojsk koronnych.

Dla upamiętnienia tych wydarzeń, w rodowym gnieździe Lubomirskiego, na zamku w Nowym Wiśniczu, nasi przyjaciele Per saecula zorganizowali rekonstrukcję chocimskiej bitwy. O wcielenie się w postać regimentarza Stanisława Lubomirskiego poproszono dowódcę naszej kompanii rtm. Józefa Piotra Poraja. Po śmierci hetmana Chodkiewicza w pierwszym dniu inscenizacji, przejął on buławę i dowodzenie wojskami po polskiej stronie. Dzięki zdyscyplinowaniu i zaangażowaniu naszych oraz zaciężnych wojsk, czuwając nad przebiegiem całości operacji bitewnych, trzymając pieczę na artylerią naszą, doprowadził do podpisania traktatów pokojowych z sułtanem Osmanem II, na honorowych warunkach, zgodnie z historycznymi faktami.

Nasza kniaziówna Diana, jak na boginię łowów przystało, zajęła w trudnym turnieju łuczniczym trzecie miejsce, ustępując jedynie Rosomakowi i Cukrowi.

Pobyt umilała niezwykła, rytmiczna muzyka węgierskiego zespołu Szelindek znanego nam z Tatai Patara oraz wesoła i gorąca, nie tylko od ogniska, biesiada z Małopolską Zgrają Sarmacką oraz Podolskim Regimentem Odprzodowym.

Bawiliśmy się wybornie za co chwała gospodarzom.
Vivat Per Saecula!

Komentarze (0)

Dodaj odpowiedź

Dziękujemy za wystawienie komentarza

Poleć tą stronę:  
  
Copyright © 2010-2013 Zagończykowa Kompanija. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Design by Kanclerz Robertus
odwiedzin: 2939 dzisiaj: 33 on-line: 1 strona istnieje: 3193 dni ładowanie: 0.007 sek